Okładka książki było sobie harcerstwo

Rysunkowa historia harcerstwa dla harcerza i harcerki

autor: Dariusz Grochal

Książka, jakiej jeszcze nie było!

Dariusz Grochal – doświadczony harcmistrz i grafik – przygotował wyjątkową, rysunkową opowieść o historii harcerstwa skierowaną do młodszych harcerzy i harcerek. Na kilkudziesięciu planszach czytelnik znajdzie historię naszego ruchu opowiedzianą w sposób przystępny, dowcipny i niezwykle kreatywny.

Ze wstępu od redakcji:

Wyobraź sobie, że właśnie znalazłeś stary, tajemniczy notatnik. W środku nie ma jedynie suchych dat ani nudnych lekcji historii. Są za to rysunki, które ożywają jak komiks: ważne wydarzenia, bohaterowie, ogniska w lesie, tajne zbiórki, szalone wyprawy, walki i prawdziwi bohaterowie w mundurach.

Taka właśnie jest przygotowana przez Darka „Rysunkowa historia harcerstwa”.

Nie musisz nic wiedzieć o harcerstwie. Serio. Może do tej pory myślałeś, że to jakaś daleka opowieść sprzed stu lat. Ta książka jest po to, żebyś poznał i zrozumiał, skąd się to wszystko wzięło i dlaczego wciąż jest tak fajne, że Ty też pojawiłeś się w harcerstwie. Poznasz tu jednego angielskiego generała, który wymyślił skauting, aby chłopcy byli dzielni, zaradni i pomocni. Zobaczysz, jak ta idea dotarła do Polski, jak harcerze niejeden raz i w niejednym miejscu na świecie przygotowywali się i walczyli o niepodległość, jak ukrywali się w lasach i jak w najtrudniejszych czasach wciąż dawali radę.

Bo tak naprawdę bohaterowie tej książki są nadal naszymi druhami i czujemy, że jesteśmy z nimi częścią tej samej historii. Ty też.

A tak pisze o "Było sobie harcerstwo” sam autor:

Dawno, dawno temu, między sylurem a ordowikiem, w czasach, gdy po dnie wędrowały trylobity, a ryby zaczynały przypominać te nasze współczesne i nikt nie słyszał o dinozaurach, dostałem zadanie na kursie podharcmistrzowskim: wykonać gazetkę przedstawiającą historię harcerstwa w latach 1918-1939. Oczywiście o tym zadaniu szybko zapomniałem.

Dzień przed wyjazdem, już w czasie pakowania się, włosy stanęły mi dęba.

- No tak, nie zrobiłem tej głupiej gazetki. Nie mam nawet papieru.

Spojrzałem na zegarek, za piętnaście szósta. Poleciałem biegiem do sklepu papierniczego i w ostatniej chwili, tuż przed zamknięciem, kupiłem ten nieszczęsny arkusz. Papier przykleiłem do stołu i obłożony książkami zabrałem się do rysowania. Nie było ich za wiele, może trzy, ale najfajniejsza to Eugeniusza Sikorskiego „Szkice z dziejów harcerstwa polskiego w latach 1911-1939”. Już tak po godzinie trzeciej w nocy gazetka była gotowa.

Następnego dnia na kursie w Toporzysku moja gazetka stała się niemałą sensacją. Każdy z kursantów chciał ją mieć. Udało mi się znaleźć takie duże ksero, które pomniejszyło format B1 do A3, i moja gazetka - teraz nazwana komiksem - poszła w świat. Ktoś potrzebował na zbiórkę, więc kserował z kserówki. Komiks żył swoim życiem.

Z pewnych kręgów :) pojawiły się naciski, by rysować dalej (lub) wstecz. I tak w wielkich bólach powstawały kolejne części. Wtedy mogłem już korzystać ze świetnej książki Wojciecha Hausnera i Marka Wierzbickiego „Sto lat harcerstwa”.

Tuż przed zlotem 100-lecia harcerstwa w Krakowie zgłosiła się do mnie komenda żeńska zlotu z prośbą o dokończenie tej historii, Więc oczywiście w historii pojawiły się harcerki (były, ale teraz jest więcej).

Przez lata historia harcerstwa trafiła jeszcze do Muzeum Powstania Warszawskiego, jako pomoc w lekcjach muzealnych, a w Okręgu Małopolskim ZHR zdobi 7-metrową ścianę.

Teraz to, co oglądaliście, to kolorowa wersja, zmodyfikowana i poprawiona, pojawiło się wiele nowych ciekawych historii.

"Było sobie harcerstwo" nie jest żadnym historycznym podręcznikiem, ani nawet próbą opowiedzenia historii harcerstwa, to rysunki, które wam, druhno Tropicielko i druhu Wywiadowco, mają: jak to powiedziała jedna z bohaterek tej książki tłumaczyć skomplikowane meandry ruchu harcerskiego.

W środku można zobaczyć m.in.:

  • 319 postaci, z czego 287 w mundurach harcerskich (w tym 6 na spadochronach),
  • 24 same mundury bez harcerzy w środku,
  • 8 prezydentów, 5 kościołów (w tym 2 katedry),
  • 14 hełmów, 10 namiotów (w tym 3 NS – niestety),
  • 2 czołgi, 1 statek, 1 okręt, 3 żaglowce, 4 jachty,
  • 9 rowerów, 3 samochody osobowe i ciężarówkę,
  • grzyba, kapustę, siekierę, żubra,
  • 13 245 pszczół, 103 koniczyny, wieżę Eiffla
  • oraz helix pomatia – 2 sztuki.

Resztę znajdźcie sami.

Miłego oglądania,
Czuwaj!
hm. Dariusz Grochal

Przedsprzedaż

Sklep Jakobstaf

Partnerzy

Azymut logo

Wydanie 1

Warszawa 2026,
Wydawca: Fundacja Jakobstaf!, 
ISBN 978-83-68569-07-0,
format 24x17 cm, stron 84, oprawa kartonowa, lakierowana.

Przykładowe strony